Niechorze - Niechorze - pobyt dofinansowany

Na wakacje pojechaliśmy do Niechorza. Mój zakład dofinansowywał pobyty urlopowe pracowników w ramach akcji Wczasy pod gruszą, więc całą rodziną wybraliśmy się nad morze. Znajomi polecili nam pensjonat
Niechorze, bo właściciel był bardzo elastyczny i na życiu się znał. Załatwiliśmy z nim fakturę na dużo większą kwotą niż opiewał faktyczny rachunek. Taką akurat kwotę nasz socjalny łyknie bez zastanowienia. Wszystko udałoby się doskonale, gdyby jeszcze pogoda była ładniejsza. Nie ma w sumie co kaprysić, bo w większości słońce było, ale często chowało się za chmurami, aż człowiek marzł na tej plaży. Najważniejsze, że nie padało. Odpoczęliśmy dobrze, najedliśmy się do syta lodów, gofrów z bitą śmietaną, a przede wszystkim smażonych ryb. W Niechorzu mają kilka smażalni, a my odkryliśmy która z nich jest najlepsza. Cały czas spędzaliśmy na plaży, bo też Niechorze obchodziło rokroczne dni morza i organizowano na plaży wiele imprez, w których trzeba było po prostu uczestniczyć. Po wakacjach długo jeszcze wspominaliśmy ten nasz rodzinny pobyt nad morzem.